Ecocera, Puder bambusowy

Ecocera, Puder bambusowy

Cześć!


Puder jest jednym z tych kosmetyków, bez których nie wyobrażam sobie wykonania mojego codziennego makijażu. Od kilku miesięcy używam pudru bambusowego marki Ecocera, na który skusiłam się po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził, zapraszam na dalszą część postu.


Skład


Bambusa Arundinacea Stern Extract, Magnesium Stearate, Serica Powder, Phenoxyethanol , Parfum, Ethylhexylglycerin.


Puder bambusowy Ecocera znajduje się w odkręcanym plastikowym słoiczku o pojemności 8 g. Niestety nie jest on zbyt solidne wykonany i obawiam się, że mógłby nie przetrwać upadku. Dodatkowo podczas otwierania i zamykania trzeszczy zakrętka. Do pudru dołączona była gąbeczka do aplikacji, ale już dawno wyrzuciłam ją do kosza. Zdecydowanie wolę nakładać go pędzlem.

Puder ma postać białego, dobrze zmielonego pyłku. Podczas nakładania mocno pyli i znajduje się dosłownie wszędzie. Ma dość intensywny zapach, do którego ciągle nie mogę się przyzwyczaić i drażni mnie on podczas stosowania.




Mimo tych wszystkich wad, które opisałam wyżej nie miałam ochoty wyrzucić go po kilku pierwszych użyciach. Puder nie bieli. Sprawia, że skóra na długi czas pozostaje matowa, ale mat jaki daje nie jest płaski. Dobrze stapia się ze skórą i jest niewidoczny. Nie zauważyłam też, żeby zapychał pory, ale mam wrażenie, że czasami odrobinę przesusza moją skórę.

Gdy skończę to opakowanie to raczej już do niego nie wrócę (głównie ze względy na pylenie i intensywny zapach). Mam jeszcze ochotę na puder ryżowy tej firmy i liczę na to, że będzie pod tym względem lepszy.


Używałyście tego pudru? Jak się u Was sprawdził?


Pozdrawiam, Martyna

Olej Kokosowy Ecocera | Jak i do czego go używam?

Olej Kokosowy Ecocera | Jak i do czego go używam?

Cześć!


Oleje to mój ulubiony rodzaj kosmetyków pielęgnacyjnych. Są tak uniwersalne, że można używać ich prawie do wszystkiego. Olej kokosowy jest jednym z moich ulubionych i zawsze mam w domu chociaż jedno jego opakowanie.

Obecnie używam oleju kokosowego marki Ecocera. Niestety kupując go nie doczytałam, że jest on rafinowany. Zauważyłam to, dopiero gdy po otwarciu nie wyczułam zapachu kokosa, który uwielbiam. Mimo to sprawdza się on u mnie całkiem nieźle.



Jak pewnie wiecie olej kokosowy występuje pod postacią stałą, ale bardzo szybko rozpuszcza się pod wpływem ciepła. Wystarczy tylko chwilę rozgrzać go w dłoniach i już można przystąpić do zabiegów pielęgnacyjnych z nim w roli głównej.


Olej kokosowy w pielęgnacji włosów

Moje pierwsze opakowanie tego oleju kupiłam właśnie z myślą o pielęgnacji włosów. Jest to jeden z tych produktów, które nigdy mnie nie zawodzą. Używam go 1-2 razy w tygodniu i za każdym razem działa tak samo fajnie. Nałożony na włosy kilka godzin przed myciem mocno je nawilża. Sprawia, że stają się sypkie i bardzo błyszczące. Właściwie już przy spłukiwaniu szamponu czuć, że są wyraźnie gładsze niż wtedy gdy go nie używam. Olej nigdy nie obciążył moich włosów, nie miałam też nigdy problemów z jego zmyciem.


Olej kokosowy w pielęgnacji ciała

Gdy nie mam zbyt wiele czasu i chęci na pielęgnację ciała najczęściej sięgam właśnie po olej kokosowy. Bardzo łatwo rozprowadza się go na skórze i szybko się wchłania. Co prawda pozostawia na niej lekki tłusty film, ale zupełnie mi on nie przeszkadza. Olej świetnie radzi sobie z nawilżeniem mojej suchej skóry. Łagodzi też różnego rodzaju podrażnienia.

Używacie oleju kokosowego?


Pozdrawiam, Martyna

Nacomi, Arganowy krem pod oczy

Nacomi, Arganowy krem pod oczy

Cześć!


Krem pod oczy jest jednym z punktów mojej codziennej pielęgnacji, którego nigdy nie pomijam. Z biegiem czasu oczekuję też od nich coraz więcej. Arganowy krem pod oczy z Nacomi pojawił się już w ulubieńcach kwietnia, a dzisiaj zapraszam Was na jego pełną recenzję.


Skład

Deionized Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil, Butynospermum Parkii Butter, Grape Seed Oil, Cetyl Alcohol, Panthanol, Glycerin, Glyceryn Stearate, Ceteary Alcohol, Panthanol, Staric Acid, Hydrolyzed Glycosaminglycans, Parfum, Benzyl Alcohol, Hialuronic Acid, Dehydroacecit Acid.



Moja opinia


Arganowy krem pod oczy dostajemy zapakowany w ofoliowany kartonik. Sam kosmetyk znajduje się w szklanym słoiczku o pojemności 15 ml. Pod zakrętką producent umieścił dodatkowe zabezpieczenie w postaci plastikowego wieczka. Nie jest to może najbardziej higieniczne opakowanie, ale za to jest niesamowicie wygodne.  

To, co urzekło mnie w nim już podczas pierwszego użycia to jego konsystencja. Jest gęsta i treściwa, ale nie sprawia żadnych problemów podczas nakładania. Krem potrzebuje dłuższej chwili, żeby się wchłonąć i pozostawia na skórze delikatną, tłustą warstwę, która mi nie przeszkadza. Polubiłam się z nim tak bardzo, że używam go również rano pod makijaż, ale w mniejszej ilości, żeby szybciej się wchłoną. Dobrze współpracuje z moim kremem BB oraz korektorem. 

Dzięki swojej gęstej konsystencji jest bardzo wydajny. Do posmarowania całej okolicy oczu potrzebna jest odrobina kremu. Podoba mi się też fakt, że jest bezzapachowy. 

Krem Nacomi bardzo dobrze nawilża skórę wokół oczu nie obciążając jej przy tym. Stosowany codziennie wygładził, uelastycznił i zregenerował moją skórę. Stała się ona bardziej napięta i wygląda zdrowiej. Nie wiem jak poradziłby sobie ze zmarszczkami, bo nie mam ich jeszcze zbyt wiele, ale cały czas staram się im zapobiegać i do tego ten krem idealnie się nadaje. Jego ogromnym plusem jest też brak jakiegokolwiek szczypania czy łzawienia. Mam bardzo wrażliwe oczy i jest to dla mnie ważne by kosmetyki tego typu nie powodowały u mnie podrażnień. 

Znacie Arganowy krem pod oczy z Nacomi? Jakich kremów pod oczy używacie?


Pozdrawiam, Martyna

Trzy produkty, które się u mnie nie sprawdziły | Bielenda, Cettua, Catrice

Trzy produkty, które się u mnie nie sprawdziły | Bielenda, Cettua, Catrice

Cześć!

Kosmetyczne niewypały zdarzają mi się wyjątkowo rzadko, dlatego często zbieram je wszystkie do jednego postu. Ostatni taki wpis pojawił się tutaj ponad rok temu i dzisiaj zapraszam Was na jego kolejną odsłonę. Tym razem również nazbierałam tylko (a może aż) trzy buble.


Bielenda, Krem-Maska dla przesuszonych dłoni

Po nazwie kosmetyku spodziewałam się naprawdę mega nawilżającego produktu o treściwej konsystencji. Niestety nie nadaje się on do przesuszonej skóry a z maską ma tyle wspólnego co nic. Nawilżenie, jakie daje jest słabe i szybko znika. Jedynym jego plusem jest fakt, że szybko się wchłania i nie zostawia na skórze tłustej warstwy, więc nadaje się do stosowania podczas pracy. Właściwie od razu po nałożeniu go na skórę można wrócić do swoich zadań. Kupując go spodziewałam się czegoś zupełnie innego.


Cettua, Płatki oczyszczające na nos

Kupując je nie oczekiwałam cudów, ale sądziłam, że coś tam będą robić i nie będę żałować pieniędzy, które na nie wydałam. Niestety efekt jaki dają po jest dokładnie taki sam jak przed, czyli żaden. I to nie jest tak, że na moim nosie nie miałyby co wyciągać. Ojj miałyby i to dużo. Na szczęście nie wyrządziły mi żadnej krzywdy.

Catrice, Flamaster do brwi

Ten produkt zbiera głównie pozytywne recenzje, więc bardzo możliwe, że trafił mi się jakiś wadliwy i kapryśny egzemplarz. Potrafił nagle przestać pisać i to bardzo mnie do niego zniechęciło. Cieszyłam się wtedy, że ciągle mam kredkę do brwi tej samej marki, która nigdy nie zawodzi. Efekt jaki dawał gdy działał bardzo mi się podobał, ale praca z im była bardzo uciążliwa. Często nie potrafiłam zrobić nim nawet całej jednej brwi a co dopiero dwie.

Znacie te kosmetyki? Jestem ciekawa jak się u Was sprawdziły?


Pozdrawiam, Martyna

TAG: 40 pytań kosmetycznych

TAG: 40 pytań kosmetycznych

Cześć!


Na ten TAG trafiłam jakiś czas temu przeglądając internet. Spodobał mi się tak bardzo, że postanowiłam zrobić taki u siebie. Myślę, że będzie on świetną okazją żebyście poznały mnie bliżej.



1. Ile razy dziennie myjesz swoją twarz? 
Dwa razy dziennie - rano  i wieczorem. Wieczorami dodatkowo używam oliwki myjącej z Ziaji, o której pisałam tutaj.

2. Jaki masz typ cery?
Mieszany i niestety bardzo kapryśny. Dodatkowo ma tendencje do alergii.

3. Co jest obecnie Twoim ulubionym produktem do mycia twarzy?
Obecnie jest to pianka do mycia twarzy z aloesem marki Holika Holika.

4. Czy używasz peelingów do twarzy?
Tak.

5. Jaka to marka?
Jest to peeling MangoWhite z It's Skin, o którym niedawno pisałam. Jest genialny i warty swojej ceny.

6. Jakiego kremu do twarzy używasz? 
Obecnie jako kremu do twarzy używam emulsji nawilżającej z It's Skin. Jest bardzo lekka i dobrze nawilża.

7. Czy masz piegi?
Kilka na nosie.

8. Używasz kremu pod oczy? 
Obowiązkowo. Zaczęłam je używać, gdy skończyłam 20 lat.

9. Miałaś kiedyś problem z trądzikiem?
Nigdy nie miałam zaawansowanego trądziku, raczej pojedyncze niespodzianki na brodzie i czole. Obecnie wyskakują mi takie raz w miesiącu i jak zjem coś nieodpowiedniego.

10. Używałaś kiedyś tabletek przeciw trądzikowych?
Raz zdarzyło mi się brać suplement diety, ale nie pamiętam jego nazwy.

11. Jakiego podkładu używasz? 
Używam kremu BB Babyface z It's Skin w wersji nawilżającej.

12. Co z korektorem? 
Mam płynny kamuflaż z Catrice, ale używam go tylko wtedy gdy moja cera ma kiepski okres.

13. Co sądzisz o sztucznych rzęsach?
Podoba mi się efekt, jaki dają u innych, ale sama nigdy ich nie używałam.

14. Czy wiesz, że maskary powinno się zmieniać co 3 m-ce? 
Tak.

15. Jakiej maskary teraz używasz?
Yves Rocher, Longeur 360°.

16. Sephora czy MAC?
MAC. Pokochałam ich pomadki.

17. Masz kartę pro do MAC?
Nie.

18. Jakich narzędzi używasz do aplikowania makijażu? 
Obecnie krem BB nakładam palcami, a do reszty kosmetyków używam pędzli Sunshade Minerals. Kupiłam je kilka lat temu i nadal bardzo dobrze się trzymają.

19. Używasz bazy pod cienie? 
Nie.

20. Używasz bazy pod makijaż?
Okazjonalnie. Najczęściej, wtedy gdy muszę iść do pracy na cały dzień i chcę, żeby makijaż lepiej mi się trzymał.

21. Ulubiony kolor cienia do powiek? 
Uwielbiam cień nr 08 z Inglota, który pokazywałam Wam tutaj. Używam go codziennie.

22. Kredka do oczu, czy eyeliner w płynie? 
Eyeliner w żelu.

23. Jak często dźgnęłaś się w oko kredką ?
Nigdy mi się to nie zdarzyło.

24. Co sądzisz o pigmentach/ sypkich cieniach?
Wyglądają pięknie, ale obawiam się, że mogłabym sobie z nimi nie poradzić.

25. Używasz kosmetyków mineralnych? 
Ne, ale chciałabym je kiedyś wypróbować. 

26.  Ulubiona szminka? 
Velvet Teddy z MAC'a.

27.  Ulubiony balsam do ust? 

28.  Ulubiony błyszczyk?
Nie lubię i nie używam. 

29.  Ulubiony róż? 
Serduszko z Makeup Revolution w odcieniu Candy Queen Of Hearts.

30. Kupujesz kosmetyki na E-bay/Allegro? 
Nie, ale dawno temu zdarzyło mi się kupić kilka kosmetyków na Allegro. 

31.  Lubisz kosmetyki z drogerii? 
Tak. Najbardziej lubię te z Evree. 

32. Czy kupujesz swoje kosmetyki od ulicznych sprzedawców lub na bazarach?
Nigdy!

33. Czy chciałabyś chodzić na lekcje wizażu?
Tak, na pewno nauczyłaby się na nich wielu przydatnych rzeczy.

34. Czy zdarza Ci się niezdarnie nakładać makijaż? 
Nie. 

35. Zbrodnia w makijażu, której nie możesz przeżyć?
Źle podkreślone brwi. Chyba mam jakąś obsesję na tym punkcie, bo zawsze zwracam na nie uwagę u innych osób. 

36. Lubisz kolorowe makijaże? 
Tak, ale bardzo rzadko takie wykonuję. 

37. Która gwiazda wg Ciebie ma zawsze świetny makijaż? 
Yyyy... Nie mam pojęcia. Nie śledzę życia gwiazd.

38. Jeśli miałabyś wyjść z domu, używając tylko jednego produktu, co by to było? 
Balsam do ust.

39. Czy wychodzisz z domu, bez makijażu?
Oczywiście!

40.  Czy sądzisz, że wyglądasz dobrze bez makijażu?
Tak, ale wolę siebie w wersji umalowanej. 

Zachęcam Was wszystkich do wzięcia udziału w zabawie i chętnie przeczytam Wasze odpowiedzi :)


Pozdrawiam, Martyna 

Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger