Przemyślenia na temat moich włosów

Kilka dni temu przyjrzałam się dokładniej temu, co mam na głowie oraz porównałam obecny stan moich włosów z ich stanem z zeszłego roku, czyli jeszcze z okresu gorliwego zapuszczania. Niestety nie mam aktualnego zdjęcia moich włosów, ale poniżej możecie zobaczyć jak  wyglądały w lipcu tego roku w porównaniu ze zdjęciem z zeszłego roku (zdjęcie pochodzi z mojego profilu na wizażu, gdyż nie mam go już na laptopie). Włosy ścięłam w listopadzie, ponieważ zaczęły podobać mi się krótsze fryzury i zafundowałam sobie boba.




Niestety moje włosy nigdy nie były całkiem proste i lubią się wywijać, więc nie obyło się bez prostownicy. Czego skutki widać wyżej - włosy są przesuszone i mniej się błyszczą. Moja ogólna pielęgnacja się nie zmieniła i cały czas olejowałam włosy, używałam masek, odżywek itd., ale i tak ich stan się pogorszył.

Moim obecnym celem jest dążenie do takiego stanu włosów, jaki miałam przed rokiem. Nie ukrywam też, że zależy mi na tym, aby szybko rosły. Chciałabym szybko i bezboleśnie zejść z boba, teraz mam już prawie zakrytą szyję :) Fryzjera planuję dopiero w październiku. Prostownicy nie używam już od 2 tygodni i jestem z siebie dumna :)



Farmona

W planach mam stosowanie wcierek, które kiedyś dawały u mnie świetne efekt. Na pierwszy rzut wybrałam Jantar Farmony, bardzo miło go wspominam mimo zapachu męskich perfum. Odżywkę gorliwie wcieram już od soboty, gdy skończę kurację na pewno podzielę się efektami. W planach mam również wodę brzozową Isany oraz kozieradkę, której wcześniej nie stosowałam, ale czytałam o niej wiele dobrego i podziwiałam efekty u innych dziewczyn.


Jakie produkty na porost włosów możecie mi jeszcze polecić?
Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger