Wrześniowe nowości kosmetyczne

Wrzesień już powoli dobiega końca, więc nadszedł czas na wrześniowe nowości kosmetyczne. W tym miesiącu udało mi się wypełnić prawie cały mój jesienny plan zakupowy, który pokazywałam Wam tutaj. Jeśli jesteście ciekawe, co wpadło do mojego wrześniowego koszyka podczas zakupów zapraszam na dalszą część postu :)

haul zakupowy



Iwostin Solercin, Krem ochronny SPF 50+ - w najbliższym czasie zamierzam rozpocząć kurację kremem Glyco-A, więc krem z filtrem jest niezbędny. Ten krem z filtrem jest moim ulubionym, jest tani i nigdy mnie nie zapchał ani nie uczulił.

Isis Pharma, Glyco-A Peeling kosmetyczny z kwasem glikolowym 12% - co roku jesienią rozpoczynam kurację kwasami, w tym roku zdecydowałam się na Glyco-A, o czym wspominałam tutaj. Na temat tego kremu przeczytałam mnóstwo pozytywnych opinii i wiążę z nim spore nadzieje. Chciałabym żeby zlikwidował resztę moich blizn potrądzikowych.

NeoBio, Pasta do zębów bez fluoru, z ksylitolem oraz wyciągiem z oczaru wirginijskiego i rozmarynu EKO - moja pierwsza pasta bez fluoru.  Podczas kilku pierwszych dni użytkowania zauważyłam, że w smaku jest zupełnie inna niż pasty drogeryjne oraz nie odświeża tak bardzo. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi.


Farmona, Jantar odżywka z wyciągiem z bursztynu - niedawno pisałam tutaj o tym, że zależy mi na tym, aby moje włosy szybciej rosły i jakiś czas temu będąc na zakupach w Biedronce zrobiłam sobie zapas tej wcierki.

Seboradin, Balsam regenerujący z żeń-szeniem - kolejny z kosmetyków z mojej jesiennej wishlisty. Jest to mój pierwszy kosmetyk do włosów tej firmy i już nie mogę się doczekać, kiedy przetestuję go na moich włosach.

Drożdżowa maska do włosów Agafii - o tym, że planuję ją przetestować wspominałam już tutaj. Rosyjskie kosmetyki do włosów najczęściej dobrze się u mnie sprawdzają i liczę, że w przypadku tej maski będzie tak samo. Dodatkowo drożdżowa maska Agafii ma wpływać na porost włosów, chociaż w to aż tak bardzo nie wierzę.


Isana, Intensywny krem do rąk z 5% zawartością mocznika - mój ulubiony krem do rąk. Niezastąpiony w okresie jesienno-zimowym.

Balsam do paznokci 2x5 - czytałam o tym balsamie wiele dobrego. Zauważyłam go podczas ostatnich zakupów w Naturze.

Pasta cynkowa - kiedyś, jeszcze za czasów szkoły średniej pomagała mi się rozprawić z niedoskonałościami na twarzy i teraz postanowiłam do niej wrócić. Liczę na to, że sprawdzi się równie dobrze.

Natura Accessories, Grzebień drewniany duży - dorwany w Naturze, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Grzebień nie szarpie włosów oraz jest bardzo delikatny dla skóry głowy.


Astor, Lip Lacquer, Matowa pomadka w płynie nr 225 Ready to Style - uwielbiam czerwone pomadki. Jesienią używam ich bardzo często a  pomadka Astora ma naprawdę piękny i wyrazisty odcień czerwieni.

Catrice, Ultimate Nail Lacquer 17 Caught On The Red Carpet - mam słabość do czerwonych paznokci, wydaje mi się, że właśnie ten kolor najbardziej do mnie pasuje.

ArtDeco, Tusz do rzęs Angel Eyes - dorwałam go w promocji w sklepie z kosmetykami w moim mieście. Kosztował 28 zł, więc szkoda byłoby go nie kupić. Jestem go bardzo ciekawa.

Jestem ciekawa jak udały się Wasze zakupy :) Znacie któryś z tych kosmetyków?

Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger