Perfecta Spa, Masło do ciała 'Lody Melba'

Masło do ciała 'Lody Melba' Perfecty pokazywałam Wam już w poście o wakacyjnych nowościach. Mimo, że ze względu na zapach jest to raczej wakacyjny kosmetyk ostatnio sięgam po niego znacznie częściej. Jest moją odrobiną lata tej jesieni. Jeśli jesteście ciekawe, czy to masło ma jeszcze jakieś inne zalety serdecznie zapraszam Was na jego recenzję.

Perfecta masło do ciała
Od producenta

Puszyste masło do ciała o doskonałych właściwościach wygładzających i zmiękczających. Zawiera cenny olejek arganowy, który silnie regeneruje skórę oraz nadaje jej jedwabistą gładkość. Olejek manoi de tahiti chroni przed czynnikami zewnętrznymi, łagodzi podrażnienia i czyni skórę wyjątkowo miękką i delikatną, a kwas hialuronowy intensywnie ją nawilża.

Skład 

Aqua, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Cocos Nucifera Oil, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Tocopherol, Argania Spinosa Kernel Oil, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Linoleic Acid, Carbomer, Acrylates / c10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Polyglyceryl - 3 Diisostearate, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, BHA, Hydroxyacetophenone, Linalool, Limonene, Parfum.

Moja opinia

Masło do ciała Perfecty zamknięte jest w zakręcanym plastikowym słoiczku o pojemności 225 ml. Bardzo lubię taką formę opakowań kosmetyków do pielęgnacji ciała, ponieważ łatwo jest je wtedy zużyć do końca. Szata graficzna jest bardzo wakacyjna i przyjemna dla oczu.

masło do ciała

Zapach masła jest bardzo słodki oraz owocowy i zdecydowanie kojarzy mi się z latem. Przez jakiś czas utrzymuje się on na skórze. Jego konsystencja jest gęsta i treściwa, ale bez problemu możemy rozsmarować je na naszej skórze. 


Masło do ciała Perfecty wchłania się bardzo szybko i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Często zdarza mi się je używać przed wyjściem z domu i tu sprawdza się świetnie. Skóra po jego użyciu jest bardzo miła w dotyku i gładka. Jeśli chodzi o nawilżenie to już niestety nie jest tak różowo. Latem, gdy moja skóra nie miała zbyt dużych wymagań sprawdzało się idealnie. Teraz jesienią poziom nawilżenia, jaki daje jest zbyt mały. Czasami kilka godzin po jego użyciu czuję, że muszę jeszcze raz posmarować skórę. Myślę, że im będzie bliżej zimy tym to nawilżenie będzie gorsze. Mam nadzieję, że to masełko znajdzie się jeszcze w październikowym denku. Na jesień i zimę moja skóra potrzebuje czegoś silniejszego.

Znacie to masełko? Jestem ciekawa jak się u Was sprawdziło :)
Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger