Włosowa aktualizacja | Wrzesień

Październik rozpoczął się już na dobre, ale pogoda za moim oknem jest przepiękna. Dzisiaj zapraszam Was na włosową aktualizację. Jestem bardzo zadowolona z moich włosów i cieszę się, że już mi trochę podrosły.



W ostatnim miesiącu odstawiłam prostownicę i najczęściej nosiłam związane włosy, ponieważ te przy twarzy mi się wywijają. Włosy starałam się olejować co drugie mycie olejem kokosowym, olejem z wiesiołka oraz olejkiem Evrēe, Magic Rose, który pokazywałam Wam w ostatnim denku. Czasami przed nałożeniem oleju smarowałam włosy również żelem aloesowym GorVita, który pojawił się w ulubieńcach września.


Włosy myłam 3 razy w tygodniu szamponem Isany do włosów farbowanych, który również wykończyłam we wrześniu oraz szamponem Kallos, który pokazywałam Wam w poście o wakacyjnych nowościach. Póki, co mam do niego mieszane uczucia, ale gdy już go poużywam trochę dłużej napiszę o nim na blogu.


Po każdym myciu nakładałam na włosy odżywkę Isana Professional, Color Shine (recenzja) oraz Isana Professional, Do włosów kręconych, która pojawiła się w ostatnim denku. Stosowałam je naprzemiennie na włosy osuszone ręcznikiem i trzymałam około 5 minut.

Raz w tygodniu, najczęściej w piątek używam maski do włosów. Robię to zawsze na około 30 minut pod czepek. W ostatnim miesiącu stosowałam Kallosa Hair Pro-Tox, który pojawił się w ostatnich ulubieńcach oraz maskę Biovax do włosów suchych i zniszczonych. Tą ostatnią kilka razy nałożyłam na sucho i wydaje mi się, że daje wtedy dużo lepsze rezultaty niż nakładana na mokro.

Po każdym myciu włosów stosuję odżywkę bez spłukiwania Gliss Kur Million Gloss oraz zabezpieczam końcówki jedwabiem CHI, który już od kilku lat jest niezastąpiony.

We wrześniu pofarbowałam włosy henną Fitokosmetik w kolorze kasztanowym, która przesuszyła mi włosy, ale bardzo szybko sobie z tym poradziłam oraz zgodnie z tym, co pisałam tutaj wcierałam Jantar.

A jak Wy dbałyście o włosy w ostatnim miesiącu? 


Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger