Isis Pharma, Glyco-A Peeling kosmetyczny z kwasem glikolowym 12%

Od kilku lat w okresie jesienno-zimowym do pielęgnacji twarzy włączam kwasy. Swoją przygodę z nimi rozpoczęłam od kremu z 10% zawartością kwasu migdałowego firmy Pharmaceris, z którego byłam bardzo zadowolona. Tym razem chciałam spróbować czegoś innego i postawiłam na krem Glyco A z 12% kwasem glikolowym. Jest to moje pierwsze spotkanie z tym kwasem, ale również jest bardzo udane.

 Isis Pharma, Glyco-A Peeling kosmetyczny z kwasem glikolowym 12%

Krem kupiłam z nadzieją na to, że poprawi on stan mojej skóry. Zależało mi na rozjaśnieniu blizn potrądzikowych oraz ograniczeniu powstawania niespodzianek. Glyco-A okazał się bardzo dobrą inwestycją, pomógł mi stoczyć kolejną walkę o piękną skórę. Aczkolwiek nie zawsze było różowo i miałam chwile zwątpienia.

Krem zawiera silne substancje aktywne, więc podczas jego stosowania powinnyśmy być bardzo ostrożne. W celu zapoznania się z sposobem aplikacji oraz wskazaniami zapraszam Was na stronę producenta klik. Znajdziecie tam bardzo dużo przydatnych informacji na temat tego kremu.

Nie jest to krem dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kwasami. Podczas stosowania Glyco-A konieczne jest stosowanie kremu z wysokim filtrem.

 Isis Pharma, Glyco-A Peeling kosmetyczny z kwasem glikolowym 12%

Krem dostajemy zapakowany w kartonik, na którym znajduje się skład produktu oraz 'instrukcja obsługi'. Sam krem znajduje się w wysokiej, plastikowej tubce o pojemności 30 ml. Plastik z którego wykonane jest opakowanie jest miękki, więc wydobycie kremu jest bardzo proste.

Glyco-A jest koloru białego i ma lekką konsystencję. Łatwo rozsmarowuje się na skórze oraz szybko wchłania się do maatu. Krem ma specyficzny, ostry zapach, ale można się do niego przyzwyczaić.

 Isis Pharma, Glyco-A Peeling kosmetyczny z kwasem glikolowym 12%

Producent w pierwszych 2 tygodniach stosowania kremu zaleca nakładanie go co drugi dzień, stopniowo wydłużając aż do pozostawienia go na całą noc. Ja od samego początku nakładałam go na całą noc oraz stosowałam co drugi dzień. Stosowany co dziennie okazał się dla mnie za mocny.

Skóra po posmarowaniu jej Glyco-A niemiłosiernie piecze, szczypie i pali. Czasami miałam ochotę zmyć go z twarzy, ale na szczęście po kilku minutach wszystko się uspokaja i dyskomfort mija. Używając go trzeba pamiętać by przed posmarowaniem dobrze wytrzeć twarz ręcznikiem. Jeśli zostanie na niej choć odrobinka wody pieczenie będzie silniejsze.

 Isis Pharma, Glyco-A Peeling kosmetyczny z kwasem glikolowym 12%

Z działania tego kremu jestem bardzo zadowolona. Blizny potrądzikowe się zmniejszyły, niektóre całkiem zniknęły. Koloryt skóry również jest bardziej wyrównany. W dniach, w których go nie używałam starałam się mocno nawilżać skórę, ten krem potrafi ją nieźle wysuszyć. Nie zauważyłam większego łuszczenia się skóry, czasami miałam suche skórki na brodzie.

Po około miesiącu stosowania Glyco-A zauważyłam znaczne pogorszenie się cery. Miałam mnóstwo bolących gól, szczególnie na brodzie i policzkach. Na szczęście zniknęły one bez większych śladów, po około dwóch tygodniach. Zauważyłam też, że po dłuższym czasie stosowania tego kremu zmniejszyła się ilość niespodzianek na mojej twarzy oraz goją się one znacznie szybciej.

Glyco-A możecie kupić w aptece. Jego cena różni się w zależności od apteki. Ja kupiłam go w Aptece Gemini za 37 zł, ale widziałam go też za 62zł.

 Isis Pharma, Glyco-A Peeling kosmetyczny z kwasem glikolowym 12%

Spotkałyście się już z Glyco-A? Stosujecie kosmetyki z kwasami?
Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger