Nacomi, Olej z dzikiej róży

Coraz bardziej lubię kosmetyki firmy Nacomi. Na moim blogu mogłyście przeczytać już o czarnym mydle tej firmy, które sprawdziło się u mnie bardzo dobrze. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję oleju z dzikiej róży, czyli eliksiru młodości. Okazał się on dla mnie dużym zaskoczeniem i uratował mnie w trudnej sytuacji.

Nacomi, Olej z dzikiej róży

Od producenta


Zawiera dużą ilość witaminy C, która jest w naturalny sposób zakonserwowana w oleju. Rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt. Skóra po zastosowaniu oleju jest pełna blasku. Zapobiega starzeniu się skóry. Zwany jest olejem młodości.  

Po więcej informacji na temat oleju zapraszam Was na stronę producenta (klik).

Nacomi, Olej z dzikiej róży

Moja opinia

Olej z dzikiej róży Nacomi jest tłoczony na zimno i w 100% naturalny. Nie znajdziemy w nim żadnych dodatków, tylko Rose Hips Oil.

Znajduje się on w butelce wykonanej z ciemnego szkła o pojemności 30 ml. Do wyboru mamy jeszcze 50 oraz 100 ml. Plastikowa zakrętka nie trzyma się zbyt dobrze, jeśli opakowanie się przewróci grozi to wylaniem się oleju. Otwór przez który wydobywamy olej jest duży, bez kroplomierza oraz pipetki, przez co czasami może wylać się nam za dużo produktu. Nabierany ostrożnie jest naprawdę bardzo wydajny - do posmarowania całej twarzy potrzebujemy go niewiele.

Olej wytwarzany jest z nasion owoców dzikiej róży, więc niestety nie pachnie kwiatkami. Jego zapach jest delikatny i niezbyt przyjemny, ale można się do niego przyzwyczaić. Ma pomarańczowy kolor i nałożony w zbyt dużej ilości barwi poszewkę. Olej z dzikiej róży długo się wchłania i pozostawia na skórze tłusty film, więc staram się aplikować go na długo przed pójściem spać.




Olej Nacomi kupiłam wtedy, gdy moja skóra miała naprawdę trudny okres, który spowodowany był stosowaniem kremu Glyco-A, czyli mnóstwo bolących pryszczy na brodzie i policzkach. Nie był to dobry moment na testowanie nowości, ale gorzej już chyba i tak być nie mogło. Mimo to i tak trochę się go obawiałam, ale olej Nacomi zaskoczył mnie pozytywnie. Już po kilku użyciach wszystko zaczęło się ładnie goić i znikać bez śladu. Olej świetnie nawilża skórę. Nałożony wieczorem sprawi, że moja twarz rano będzie odżywiona i wygładzona, po prostu będzie wyglądać lepiej. Olej nie zapchał mojej skóry (którą zapchać jest bardzo łatwo) i nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków jego działania.

Bardzo lubię stosować go również zamiast kremu pod oczy. Nawilża lepiej niż każdy krem, który miałam do tej pory oraz nie podrażnia delikatnej skóry wokół oczu. Raczej nie nadaje się pod makijaż, więc używam go tylko na noc.

Nacomi, Olej z dzikiej róży

Znacie olej z dzikiej róży? Jestem ciekawa czy stosujecie oleje w pielęgnacji twarzy?

olej z dzikiej róży Nacomi opinie, olejek  dzikiej róży do twarzy opinie, olej z dzikiej róży na twarz
Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger