Nowości | Marzec 2016

W tym miesiącu skusiłam się na kilka kosmetycznych nowości, niektóre z nich pokazywałam Wam już na moim profilu na Instagramie (klik). Spełniłam również jedno z moich kosmetycznych marzeń. Jeśli jesteście ciekawe co wpadło w marcu do mojego koszyka zapraszam Was na dalszą część postu.

Haul Marzec 2016

MAC, Rotro Matte Ruby Woo


Makeup Revolution, Blushing Hearts, Candy Queen Of Hearts

Kiedy zobaczyłam go na żywo w sklepie po prostu nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Mój wybór padł na kolor o nazwie Candy Queen Of Hearts. Róż przepięknie ożywia i rozświetla makijaż. Z jego trwałością również jest bardzo dobrze - trzyma się na twarzy przez cały dzień.

MAC, Retro Matte, Ruby Woo

Pomadka tej firmy marzyła mi się od zawsze. Zdecydowałam się na wykończenie Retro Matte oraz kolor Ruby Woo. Jest to cudowna czerwień z niebieskimi tonami, która optycznie wybiela zęby. Zdecydowanie najładniejsza wśród wszystkich moich pomadek w tym kolorze.

Tony&Guy, Sól morska


Syoss, Mixing Colors, 5-85 Mroźny Średni Brąz

Nie przepadam za ich kosmetykami pielęgnacyjnymi, ale ostatnio polubiłam się z ich farbami do włosów. Miałam już Oleo Intense i tym razem postanowiłam wypróbować Mixing Colors.


Tony&Guy, Sól morska

Kilka razy trafiłam na ten produkt na Waszych blogach i bardzo mnie zaciekawiło mnie jego działanie.

Evree, krem do rąk Max Repair

Sally Hansen, Maximum Shield

Po odżywki do paznokci tej firmy sięgam już od kilku lat. Ostatnio miałam wersję Max Growth, którą bardzo polubiłam. Mam nadzieję, że ta będzie równie dobra.

Isana, Balsam do ciała Mademoiselle Raspberry

Zapach tego balsamu jest cudowny. Pachnie jak prawdziwe maliny i jeszcze ten jego różowy kolor... Mmm... ;)

Evree, Krem do rąk Max Repair

Ten krem bardzo często pojawia się na Waszych blogach i zbiera same pozytywne recenzje. Po kilku użyciach mogę stwierdzić, że na pewno jest wart zakupu.

Garnier, Płyn Micelarny z olejkiem

Garnier, Płyn Micelarny z olejkiem

Bardzo polubiłam różową wersję tego płynu (klik) i na sklepowej półce zobaczyłam nową wersję, kupiłam ją bez zastanowienia. Płynu użyłam już kilka razy i muszę Wam powiedzieć, że zapowiada się bardzo fajnie. Chyba nawet lepiej niż wspomniana różowa wersja.

Adidas, Control Ultra Protection

Antyperspirantów tej firmy używam od lat, zmieniam tylko wersje zapachowe. Ta z różową zatyczką najbardziej mi się podoba.

Coś Was zaciekawiło? Znacie którąś z moich nowości? 
Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger