Trzy produkty z apteki, które pomagają mi w problemach skórnych

Do napisania dzisiejszego postu zainspirowały mnie bolące gule, które co miesiąc pojawiają się na mojej twarzy na kilka dni przed okresem oraz wtedy, gdy zdarzy mi się zjeść coś niezdrowego. Pryszcze, które się wtedy pojawiają są wyjątkowo uciążliwe, ale dzięki dwóm specyfikom o których Wam dzisiaj opowiem znikają szybciej. Jako, że niedoskonałości nie są jedynym problemem z jakim boryka się moja mieszana skora z tego postu dowiecie się również jak radzę sobie z przesuszeniem.

Trzy produkty z apteki, które pomagają mi w problemach skórnych


Maść ichtiolowa

Od ponad roku zajmuje stałe miejsce w mojej kosmetyczce. Nigdy nie zużyłam całej tubki, ale zawsze gdy widzę, że jej termin przydatności zaczyna się kończyć kupuję kolejne opakowanie. Maść ichtiolowa jest bardzo tania, kosztuje około 3 złote.
Maść ma brązowy kolor i brudzi wszystko dookoła, więc nie nadaje się do stosowania na noc. Próbowałam przyklejać na nią plaster, ale i tak zawsze budziłam się z brudną poduszką. Jej największą wadą jest zapach - dla mnie śmierdzi gorącym asfaltem.
Stosuję ją punktowo na bolące gule, z którymi radzi sobie znakomicie. Działa już kilka godzin od nałożenia. W przypadku zmian, które dopiero wychodzą możemy spodziewać się zmniejszenia pryszcza. Natomiast jeśli nałożymy ją na zmianę ropną sprawi, że bardzo szybko pojawi się na nim biała górka. Oczywiście nigdy jej nie wyciskam i stosuję na nią produkt, o którym za chwilę przeczytacie.

Maść ichtiolowa


Pasta cynkowa

Pamiętam, że używałam jej już w szkole średniej, ale później o niej zapominałam. Przypomniałam sobie o niej niedawno i jestem zadowolona z efektów. Ten produkt również kosztuje tylko kilka złotych. Pasta cynkowa ma biały kolor oraz jest bezzapachowa. Próbowałam również używać maści cynkowej, ale pasta zdecydowanie lepiej się u mnie sprawdza.
Pastę cynkową nakładam na białe górki, które wyciąga na wierzch maść ichtiolowa. Potrzebuje jednak trochę więcej czasu aby zadziałać. Często stosuję ją na noc i wtedy rano budzę się już bez białej górki lub ze strupkiem na jej miejscu.

Pasta cynkowa


Maść ochronna z witaminą A

Ten produkt poleciła mi moja ciocia, której maść z witaminą A pomogła na suchą skórę na dłoniach. Pomogła mi gdy borykałam się z suchą i łuszczącą się skórą na brodzie. Właściwie w jedną noc poprawiła jej stan. Nie było idealnie, ale na pewno było lepiej. Bałam się zapchania, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Na całą twarz raczej bym jej nie nałożyła. Bardzo dobrze sprawdza się również w przypadku suchych i spierzchniętych ust, genialnie je nawilża.
Maść ma biały kolor. Jej konsystencja jest gęsta i na skórze pozostawia bardzo tłustą warstwę. Jest bezzapachowa. Maść z witaminą A podobnie jak dwa pierwsze produkty kosztuje tylko kilka złotych.

Maść ochronna z witaminą A

A Wy jak radzicie sobie z problemami skórnymi? Możecie coś polecić?


Podobne posty:
1. Garnier, Płyn micelarny z olejkiem
2. Kąpiel Agafii, Dziegciowa maska do twarzy - oczyszczająca
3. Ol'Vita, Peeling z nasion róży

Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger