Nowości | Kwiecień 2016

W ostatnim miesiącu trochę poszalałam z zakupami i większość z produktów, które kupiłam pokazałam Wam już na moim profilu na Instagramie (klik).Udało mi się również wygrać w jednym z rozdań na Waszych blogach.


W kwietniu skusiłam się na kilka produktów ze sklepu Minti Shop. Bardzo lubię robić zakupy w tym sklepie. Przesyłka jest ekspresowa i pięknie zapakowana a w prezencie krówka (które uwielbiam). Do mojego wirtualnego koszyka wpadły cztery bardzo ciekawe produkty:

It's Skin Babyface Moisture BB

Jest to mój pierwszy azjatycki krem BB i jest zupełnie inny od produktów dostępnych w naszych drogeriach. Wybrałam wersję nawilżającą. Żałuję, że tak późno się na niego zdecydowałam, uniknęłabym kilku nieprzyjemnych wpadek z naszymi BB (np. tym o którym pisałam tutaj).


Vianek, Nawilżający krem pod oczy

Jest to młodszy brat Sylveco. O produktach z tej serii czytałam bardzo dużo dobrego. Może ten krem okaże się moim ideałem.

The Garden of Colour, Regenerująca oliwka do paznokci Raspberry Light Pink

Zastąpiła mój ulubiony balsam do paznokci (klik) i mam nadzieję, że nie będzie od niego gorsza. Oliwka bardzo ładnie pachnie malinami i całkiem nieźle się wchłania.

Planeta Organica, Żeńszeniowe serum do twarzy anti-age

To serum kusiło mnie już od kilku lat, ale zawsze znalazł się jakiś ważniejszy wydatek. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy, więc liczę na to, że to serum mnie nie zawiedzie.


Artdeco, Fixing Powder

Puder poleciła mi w pani pracująca w sklepie z kosmetykami. Jeszcze nie zawiodłam na żadnym z produktów, które mi polecała, więc kupiłam go bez większego zastanowienia. Używam go już od kilku tygodni i na razie jestem zadowolona.

Gosh, Cathy Eyes Mascara

Jest to moje pierwsze spotkanie z tą firmą, skusiła mnie cena tuszu (30 zł.) Tusz ma bardzo fajną, precyzyjną szczoteczkę, więc myślę, że się polubimy.


Sylveco, Rumiankowy żel do twarzy

Bardzo podobało mi się działanie tymiankowego żelu tej firmy (klik). Rumiankowy żel był bardzo często polecany mi przez Was na blogu oraz na Instagramie, wiec postanowiłam go wypróbować. Po kilku użyciach mogę Wam powiedzieć, że nie podoba mi się jego zapach, ale może jeszcze się do niego przyzwyczaję.


Pharmceris, Krem ochronny do twarzy i ciała SPF 50+

Za tym krem obeszłam wszystkie apteki w moim mieście i znalazłam go w tej ostatniej. Nie miałam pojęcia, że znalezienie kremu z filtrem SPF 50+ w rozsądnej cenie jest takie trudne. Kupiłam go z myślą o smarowaniu twarzy i drugi taki sam sprezentowałam Narzeczonemu.


Evree, Krem do twarzy Magic Rose

Kilka lat temu używałam olejku do twarzy z tej samej serii i byłam bardzo zadowolona z jego działania. O tym kremie czytałam wiele dobrego na Waszych blogach i ciekawił mnie od dawna. Upolowałam go na promocji w Rossmannie.

Ziaja, Tonik ogórkowy

Po każdym umyciu twarzy staram się używać toniku. Obecnie używam toniku hibiskusowego z Sylveco, z którego jestem bardzo zadowolona (klik). Tonik z Ziaji jest następny w kolejce, może przekonam się do kolejnego produktu tej firmy.


Etja, Pichtowy olejek eteryczny

Kupiłam go z myślą o oczyszczaniu twarzy. Dużo czytałam o jego pozytywnym działaniu na zaskórniaki i zastanawiałam się nad nim od dłuższego czasu.


Apteczka Agafii, Aktywne ziołowe serum na porost włosów

Od początku tego roku ciągle wcieram coś w mój skalp licząc na szybszy wzrost włosów oraz nowe 'baby hair'. W maju postawiłam na tę rosyjską wcierkę. Dla mnie jest ona całkowitą nowością. Ciekawa jestem czy będzie lepsza od wody brzozowej z Isany (klik).

CHI, Jedwab do włosów

Kupuję go od lat i ciągle jest niezastąpiony w pielęgnacji moich włosów. W tym poście znajdziecie więcej informacji na jego temat.

Kąpiel Agafii, Maska do twarzy odmładzająca na mleku łosia

Bardzo lubię maseczki w saszetkach tej firmy i tym razem skusiłam się na często zachwalaną maseczkę odmładzającą. Maska ma cudowny mleczny zapach.

Nacomi, Biała glinka

Zielona glinka okazała się dla mnie za mocna (klik), więc tym razem zdecydowałam się na delikatniejszą. Po kilku użyciach mogę stwierdzić, że to był strzał w dziesiątkę. Biała glinka świetnie łagodzi podrażnienia oraz bardzo łatwo się zmywa.

Bielenda, Maska korygująca na noc

Serum z tej serii znakomicie się u mnie sprawdziło, więc mam spore oczekiwania w stosunku do tej maski. Na jej użycie poczekam jednak do jesieni, gdy będzie mniej słońca.


Na rozdaniu na blogu Anity udało mi się wygrać Brushegg. Jajeczko okazało się bardzo przydatne w myciu pędzli, szczególnie tego od podkładu i eyeinera.

Znacie któryś z produktów, które kupiłam w ostatnim miesiącu? Co o nich myślicie?


Podobne posty:
1. Nowości | Marzec 2016
2. Nowości | Luty 2016
3. Styczniowe zakupy
Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger