Nowości | Marzec 2016

Nowości | Marzec 2016

W tym miesiącu skusiłam się na kilka kosmetycznych nowości, niektóre z nich pokazywałam Wam już na moim profilu na Instagramie (klik). Spełniłam również jedno z moich kosmetycznych marzeń. Jeśli jesteście ciekawe co wpadło w marcu do mojego koszyka zapraszam Was na dalszą część postu.

Haul Marzec 2016

MAC, Rotro Matte Ruby Woo


Makeup Revolution, Blushing Hearts, Candy Queen Of Hearts

Kiedy zobaczyłam go na żywo w sklepie po prostu nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Mój wybór padł na kolor o nazwie Candy Queen Of Hearts. Róż przepięknie ożywia i rozświetla makijaż. Z jego trwałością również jest bardzo dobrze - trzyma się na twarzy przez cały dzień.

MAC, Retro Matte, Ruby Woo

Pomadka tej firmy marzyła mi się od zawsze. Zdecydowałam się na wykończenie Retro Matte oraz kolor Ruby Woo. Jest to cudowna czerwień z niebieskimi tonami, która optycznie wybiela zęby. Zdecydowanie najładniejsza wśród wszystkich moich pomadek w tym kolorze.

Tony&Guy, Sól morska


Syoss, Mixing Colors, 5-85 Mroźny Średni Brąz

Nie przepadam za ich kosmetykami pielęgnacyjnymi, ale ostatnio polubiłam się z ich farbami do włosów. Miałam już Oleo Intense i tym razem postanowiłam wypróbować Mixing Colors.


Tony&Guy, Sól morska

Kilka razy trafiłam na ten produkt na Waszych blogach i bardzo mnie zaciekawiło mnie jego działanie.

Evree, krem do rąk Max Repair

Sally Hansen, Maximum Shield

Po odżywki do paznokci tej firmy sięgam już od kilku lat. Ostatnio miałam wersję Max Growth, którą bardzo polubiłam. Mam nadzieję, że ta będzie równie dobra.

Isana, Balsam do ciała Mademoiselle Raspberry

Zapach tego balsamu jest cudowny. Pachnie jak prawdziwe maliny i jeszcze ten jego różowy kolor... Mmm... ;)

Evree, Krem do rąk Max Repair

Ten krem bardzo często pojawia się na Waszych blogach i zbiera same pozytywne recenzje. Po kilku użyciach mogę stwierdzić, że na pewno jest wart zakupu.

Garnier, Płyn Micelarny z olejkiem

Garnier, Płyn Micelarny z olejkiem

Bardzo polubiłam różową wersję tego płynu (klik) i na sklepowej półce zobaczyłam nową wersję, kupiłam ją bez zastanowienia. Płynu użyłam już kilka razy i muszę Wam powiedzieć, że zapowiada się bardzo fajnie. Chyba nawet lepiej niż wspomniana różowa wersja.

Adidas, Control Ultra Protection

Antyperspirantów tej firmy używam od lat, zmieniam tylko wersje zapachowe. Ta z różową zatyczką najbardziej mi się podoba.

Coś Was zaciekawiło? Znacie którąś z moich nowości? 
Dwa kosmetyki do włosów, które zawsze mam w zapasie

Dwa kosmetyki do włosów, które zawsze mam w zapasie

Każda z nas ma takie kosmetyki, które sprawdziły się u niej w 100% i obawia się dnia, w którym mogłyby zostać wycofane. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moje dwa niezastąpione kosmetyki do włosów. Nawet jeśli mam kilka innych produktów tego typu, to te dwa również muszą znajdować się w mojej kosmetyczce.

Włosowe must have
 CHI, Jedwab do włosów


CHI, Jedwab do włosów

Używam go od lat i sprawdza się on u mnie najlepiej. Naprawdę zabezpiecza końcówki przed rozdwajaniem się i dzięki temu ogranicza moje wizyty u fryzjera ;) Kilka razy próbowałam znaleźć godnego następcę tego produktu, ale jeszcze mi się to nie udało. Nie mam pojęcia co zrobię jeśli kiedyś zostanie on wycofany ze sprzedaży.

 Garnier Ultra Doux, Odżywka do włosów awokado i masło karite


Garnier Ultra Doux, Odżywka do włosów awokado i masło karite

Jest to moja ulubiona odżywka drogeryjna. Kosztuje tylko kilka złotych a efekty jakie daje na moich włosach są zniewalające, Włosy są bardzo błyszczące, miłe w dotyku i nawilżone. Nie obciąża włosów. Zawsze sięgam po nią, gdy nie mam zbyt wiele czasu na pielęgnację, bo wiem, że mnie nie zawiedzie i moje włosy będą idealne.

Ciekawa jestem jakie kosmetyki są Waszym włosowym must have :)
Wellness & Beauty Balsam do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i ekstraktem z kwiatów róży | Idealny do torebki

Wellness & Beauty Balsam do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i ekstraktem z kwiatów róży | Idealny do torebki

Bardzo lubię produkty Wellness & Beauty. Balsamu do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i kwiatów róży używam już od dawna i bardzo się z nim polubiłam. Dzisiaj zapraszam Was na jego recenzję.

Wellness & Beauty Balsam do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i ekstraktem z kwiatów róży

Od producenta


Wellness & Beauty Balsam do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i ekstraktem z kwiatów róży 100 ml. Działanie i pielęgnacja: Poczuj się fantastycznie uskrzydlona – dzięki unikalnej mieszance ekstraktów ze zmysłowo pachnących kwiatów wiśni i z kwiatów róży. Balsam do rąk szybko się wchłania i długotrwale pielęgnuje i nawilża skórę rąk, która staje się wyczuwalnie miękka i gładka.

Skład


Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Dicaprylyl Carbonate, Pentaerythrityl Distearate, Dicaprylyl Ether, Panthenol, Allantoin, Alcohol, Rosa Gallica Flower Extract, Ficus Carica Fruit Extract, Moringa Pterygosperma Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Parfum, Cyclopentasiloxane, Butyrospermum Parkii Butter, Sodium Stearoyl Glutamate, Carbomer, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Benzylk Salicylate, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Benzyl Benzoate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Chloride, Sodium Sulfate, CI 16035.

Wellness & Beauty Balsam do rąk z ekstraktem z kwiatów wiśni i ekstraktem z kwiatów róży

Moja opinia


Balsam do rąk Wellness & Beauty znajduje się w miękkiej srebrnej tubce. Jest to bardzo fajne rozwiązanie - podczas zużywania produktu opakowanie robi się coraz bardziej płaskie, a my zużywamy wszystko bez jego rozcinania. Tubka jest odkręcana, więc nie jest to zbyt funkcjonalne, ale dzięki temu krem na pewno wyróżnia się na drogeryjnej półce. Opakowanie ma pojemność 100 ml.

Zapach kremu, tak samo jak zapach olejku do ciała z tej serii  jest piękny, kwiatowy. Wyczuwalne są kwiaty wiśni i róży. Konsystencja produktu jest lekka, ale nie rzadka i nie wypływa z opakowania. Mi przypomina taki lekki mus. Krem ma bladoróżowy kolor.

Dzięki lekkiej konsystencji krem bardzo łatwo rozsmarowuje się na skórze oraz szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy, więc jest idealny do stosowania w ciągu dnia, gdy nie mamy zbyt wiele czasu na pielęgnację a chcemy pozbyć się uczucia suchej skóry. Ja zawsze noszę jedno opakowanie tego kremu z torebce. Krem przynosi natychmiastową ulgę suchej skórze a poziom nawilżenia jaki daje jest poprawny. Czasami jednak po umyciu rąk czułam, że moja skóra woła o kolejną dawkę kremu. Działo się tak głównie zimą, przy mrozach. Teraz, gdy pogoda już się poprawiła nic takiego się nie dzieje.

Balsam do rąk Wellness & Beauty jest idealnym kremem na dzień. Na noc, szczególnie w okresie zimowym moja skóra potrzebuje czegoś bardziej treściwego i nawilżającego. Myślę, że w okresie letnim wrócę do stosowania go przed snem.

Krem możecie kupić w Rossmannie za 10.99 zł, ale często dostępny jest w promocji.

Znacie ten krem? Jak się u Was sprawdził?
Bielenda, Masło do ciała wanilia + pistacja

Bielenda, Masło do ciała wanilia + pistacja

Balsamowanie ciała nie należy do moich ulubionych zabiegów pielęgnacyjnych i aby umilić sobie tę czynność staram się sięgać po pięknie pachnące kosmetyki. Tak właśnie trafiłam na masło do ciała wanilia + pistacja firmy Bielenda. 

Bielenda, Masło do ciała wanilia + pistacja

Od producenta 


Aksamitnie kremowe Masło do ciała WANILIA+PISTACJA wzbogacone o OLEJEK PISTACJOWY  to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry całego ciała oraz … poprawę humoru. Masło aktywnie ujędrnia, nawilża i uelastycznia skórę, przywraca jej właściwą kondycję, niezwykłą gładkość i sprężystość. Intensywny  zapach słodkiej wanilii z nutą orzechowej pistacji poprawia samopoczucie, aktywizuje i dodaje energii. Podaruj swojej skórze 100% rozkoszy i 0% kalorii a Twoje ciało stanie się pachnące, zmysłowe i bardzo apetyczne. Naskórek pozostaje zregenerowany, odnowiony i zabezpieczony przed nadmiernym przesuszeniem.


Bielenda, Masło do ciała wanilia + pistacja


Moja opinia


Masło do ciała Bielenda znajduje się w plastikowym, odkręcanym pudełeczku o pojemności 200 ml. Opakowanie dodatkowo zabezpieczone jest sreberkiem, więc mamy pewność, że nikt nie używał go przed nami.

Konsystencja produktu jest idealna. Gęsta, masełkowata, przypomina budyń lub serek. Bardzo dobrze i szybko rozsmarowuje się na skórze nie zużywając przy tym dużej ilości produktu.

Zapach masełka jest do zjedzenia :) Czuć prawdziwą wanilię i nutkę pistacji. Na skórze utrzymuje się do 2 godzin.

Masło do ciała Bielenda bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając na skórze tłustej, uciążliwej warstwy. Skóra po jego użyciu jest w zdecydowanie lepszej kondycji. Jest dobrze nawilżona i miła w dotyku, dodatkowo przez jakiś czas pięknie pachnie.

Bielenda, Masło do ciała wanilia + pistacja

Znacie to masełko?
Biolaven, Żel myjący do twarzy

Biolaven, Żel myjący do twarzy

Bardzo lubię kosmetyki Sylveco i podczas dnia darmowej dostawy do mojego koszyka wpadł ich żel do mycia twarzy z linii Biolaven. Skusiła mnie przede wszystkim przepiękna szata graficzna produktu, to połączenie kolorystyczne jest naprawdę udane oraz naturalny skład. 


Biolaven, Żel myjący do twarzy


Od producenta 


Nawilżająco-odświeżający żel do mycia twarzy, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę z wszelkich zabrudzeń i makijażu. Łagodne detergenty i fizjologiczne pH gwarantują zachowanie naturalnej bariery lipidowej, a dodatek oleju z pestek winogron zapobiega wysuszeniu. Olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, znany jest ze swoich antyseptycznych i odświeżających właściwości.
Systematyczne stosowanie pozwala cieszyć się czystą i promienną skórą.

Skład


Aqua, Lauryl Glucoside, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum.


Biolaven, Żel myjący do twarzy

Moja opinia


Żel myjący do twarzy Biolaven znajduje się w przyjemnym opakowaniu z pompką. Pompka się nie zacina oraz dozuje odpowiednią ilość produktu. Opakowanie żelu ma pojemność 150 ml.

Żel jest przeźroczysty i ma lekką, wręcz wodnistą konsystencję, która negatywnie działa na jego wydajność. Jego zapach jest świeży, winogronowy. Przyznam, że po pierwszym 'wąchnięciu' poczułam się trochę zawiedziona, ponieważ spodziewałam się zapachu lawendy, który uwielbiam.

Żel do twarzy Biolaven nie pieni się, jest delikatny dla naszej skóry, ale przy tym bardzo dobrze ją oczyszcza. Radzi sobie również z pozostałościami po makijażu. Skóra po jego użyciu nie jest ściągnięta ani przesuszona. Nie zauważyłam również żadnych podrażnień spowodowanych używaniem tego produktu.

Żel jest bardzo dobry i na pewno warty uwagi, ale niestety nie skradł mojego serca tak jak tymiankowy Sylveco (klik). Kosztuje około 16 zł i dostępny jest np. tutaj.

Biolaven, Żel myjący do twarzy

Stosowałyście już ten żel do mycia twarzy lub jakiś inny produkt z tej linii Sylveco?
Trzy produkty, które się u mnie nie sprawdziły | Bania Agafii, Natura Accessories, Golden Rose

Trzy produkty, które się u mnie nie sprawdziły | Bania Agafii, Natura Accessories, Golden Rose

Uwielbiam zakupy kosmetyczne, ale nie każdy produkt który ląduje w moim koszyku jest strzałem w dziesiątkę. Czasami zdarzają mi się buble i dzisiaj pokarzę Wam produkty, które w ostatnim czasie się u mnie nie sprawdziły.


Bania Agafii, Tonizująca maska do twarzy

Bania Agafii, Tonizująca maska do twarzy

Bardzo polubiłam się z błękitną maską do twarzy tej firmy (klik), więc bardzo chciałam poznać również jej inne wersje. Mój wybór padł na fioletową tonizującą i niestety nie był to najlepszy pomysł. Maska nie zasycha i bardzo łatwo się zmywa i to tyle jeśli chodzi o plusy. Po zmyciu jej z twarzy skóra wygląda tak jakbym nic z nią nie robiła a 10 minut trzymania maseczki poszło na marne. Maseczka nie zrobiła mojej skórze nic dobrego, ale też jej nie zaszkodziła.

Natura Accessories, Szklany pilnik do paznokci

Natura Accessories, Szklany pilnik do paznokci

Ten pilniczek okazał się całkowitym niewypałem. Jego powierzchnia ścierająca wcale nie jest ścierająca. Piłowanie paznokci tym pilniczkiem nie jest prostą sprawą. Potrzebujemy dużo czasu i musimy nieźle się namachać.

Golden Rose, Matowa pomadka do ust w kredce 03


Golden Rose, Matowa pomadka do ust w kredce 03

Ta pomadka zbiera mnóstwo pozytywnych recenzji na blogach, ja niestety się z nią nie polubiłam. Może to wina koloru, bo ten, który wybrałam jest bardzo ciemny, ale jakoś nie mam ochoty sprawdzać inne numerki. Na moich ustach pomadka ściera się szybko i bardzo nierówno. Dodatkowo podkreśla suche skórki, co nie wygląda zbyt atrakcyjnie.

Znacie te produkty? Może u Was sprawdziły się lepiej?
Garnier, Płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej

Garnier, Płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej

Z wszystkich kosmetyków Garniera lubię tylko te, które  przeznaczone są do pielęgnacji włosów. Do tych do pielęgnacji twarzy podchodzę z dużą rezerwą. Miałam już tyle bubli tej firmy, że straciłam do niej zaufanie w tej kwestii. Wokół płynu micelarnego 3w1 do skóry wrażliwej tej firmy chodziłam bardzo długo. W końcu pod wpływem ogromnej ilości pozytywnych recenzji tego płynu na blogach zdecydowałam się na jego zakup. Czy żałuję? Dowiecie się tego z dzisiejszego postu.

Garnier, Płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej

Od producenta


Czy Płyn Micelarny 3w1 Garnier jest stworzony dla mnie? Tak, jeżeli szukasz skutecznego, szybkiego i łatwego w użyciu produktu, który w jednym geście oczyszcza skórę i usuwa makijaż. Czym się wyróżnia? Płyn Micelarny 3w1 to prosty sposób, by usunąć makijaż oraz oczyścić i ukoić całą skórę (twarz, oczy, usta) za pomocą jednego gestu. Nie wymaga spłukiwania. Jak działa? To pierwszy inteligentny produkt oczyszczający do Garniera, w którym została zastosowana technologia miceli. Nie musisz już trzeć, by pozbyć się zanieczyszczeń i makijażu - micele wiążą je niczym magnes. Efekt: idealnie czysta skóra bez pocierania. Odpowiedni do wszystkich typów skóry, także do cery wrażliwej. Bezzapachowy. Płyn Micelarny 3w1 dostępny jest w opakowaniu o dużej pojemności 400 ml, które wystarczy na 200 zastosowań*. * na waciku. Nasza filozofia Garnier Skin Naturals. Pierwszeństwo dla naturalnych składników pozyskiwanych dzięki metodom, które pozwalają zachować jakość i czystość. Kosmetyki testowane dermatologicznie. Produkty o udowodnionej skuteczności. Testowany dermatologicznie i okulistycznie.

Garnier, Płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej

Moja opinia


Płyn micelarny Garnier znajduje się w butelce wykonanej z przeźroczystego plastiku o pojemności 400 ml. Zamykanie na 'klik' jest bardzo solidne wykonane i kosmetyk nie wylewa się do kosmetyczki. Micel Garniera jest bez zapachowy i bardzo mi się to podoba.

Kosmetyk bardzo dobrze radzi sobie ze zmyciem makijażu oczu oraz twarzy. Nie wiem jak zachowywałby się w przypadku kosmetyków wodoodpornych, ale w przypadku zwykłych demakijaż przebiega szybko i bezproblemowo. Domywa nawet eyeliner Inglota, który nie jest nałatwiejszy do zmycia.

Płyn micelarny Garnier jest bardzo delikatny dla skóry. Nie wywołuje żadnych podrażnień a po dostaniu się do oczu nie szczypie ani nie piecze. W przypadku tego typu kosmetyków jest to dla mnie bardzo ważne. W odróżnieniu do micela Perfecty (klik) nie pozostawia na skórze nieprzyjemnej lepkiej warstwy.

Płyn kupicie w każdym sklepie, w którym dostępne są kosmetyki. Ja swój kupiłam w Biedronce. Jego cena to niecałe 20 zł, więc jest to niewiele biorąc pod wagę jego pojemność oraz wydajność, ale i tak warto kupić go w promocji.

Garnier, Płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej

A jak u Was sprawdza się różowy płyn micelarny Garniera? Jesteście z niego zadowolone?
Projekt denko | Luty 2016

Projekt denko | Luty 2016

Luty minął mi strasznie szybko, ale udało mi się wykończyć kilka produktów i zrobić miejsce na nowe.


Isis Pharma, Glyco-A Peeling kosmetyczny z kwasem glikolowym 12%

Ten krem poprawił stan mojej skóry i rozjaśnił blizny. Ba! Niektóre nawet całkiem zniknęły. Na tym zależało mi najbardziej, więc jestem bardzo zadowolona z jego działania. Tutaj znajdziecie jego recenzję.

Sylveco, Lekki krem nagietkowy

Bardzo lubię kosmetyki tej firmy i wspominałam o tym tutaj wielokrotnie. Krem nagietkowy jest idealny. Nawilża i nie zapycha, nadaje się również pod makijaż. Robi wszystko to co powinien robić dobry krem na dzień. Więcej pisałam o nim tutaj.

Baikal Herbals, Chłodzący krem-żel pod oczy przeciw obrzękom i cieniom pod oczami

Przy tym kremie producenta trochę poniosło i obiecał złote góry. Na szczęście nie jest aż tak źle, bo krem lekko nawilża oraz nadaje się pod makijaż. Dodatkowo nie podrażnia naszej delikatnej skóry wokół oczu. Sprawdzi się u tych, którzy nie oczekują zbyt wiele od kremu pod oczy. Ja raczej już do niego nie wrócę. Więcej przeczytacie o nim tutaj.

Sylveco, Odżywcza pomadka z peelingiem

W moim odczuciu ta pomadka jest idealna. Zachwyty nad nią na blogach na pewno nie są przesadzone. Jest idealna na zimę. Ja wrócę do niej jeszcze nie jeden raz. Jeśli pomadka Sylveco Was zainteresowała zajrzyjcie tutaj.

Beaute Marrakech, Woda różana

Podobno woda różana jest lepsza niż jakikolwiek inny tonik. Bardzo możliwe, że coś w tym jest. Woda różana świetnie łagodzi podrażnienia oraz delikatnie nawilża skórę. Ja na pewno jeszcze do niej wrócę, ale może wybiorę jakąś innej firmy. Tutaj znajdziecie jej recenzję.

Wellness & Beauty, Olejek do ciała Kwiat Wiśni & Róża

Olejki Wellness & Beauty są warte uwagi. Ta wersja szybko się wchłania, pozostawia na skórze lekką tłustą warstwę. Skóra po jego użyciu jest dobrze nawilżona i pięknie pachnie kwiatami. Tutaj możecie przeczytać o nim więcej.

Farmona, Jantar, Odżywka do włosó:)w i skóry głowy

Nie wiem które to już moje zużyte opakowanie. Wcierka jest dobra i tania. Przyspiesza porost włosów oraz hamuje ich wypadanie. Nie przyspiesza przetłuszczania się włosów. Pisałam o niej tutaj.

Sensique, Zmywacz do paznokci o zapachu truskawki

Dobry zmywacz, radził sobie ze zmyciem każdego lakieru. Niestety nie pachnie truskawkami, ale nie śmierdzi aż tak bardzo jak inne produkty tego typu. Z chęcią jeszcze do niego wrócę.

Maybelline, Antiffone, Puder do twarzy

Puder zbiera dużo pozytywnych recenzji. U mnie sprawdził się średnio, więc nadal będę szukać pudru idealnego. Może coś polecicie? :)

Lovely, Mineralny róż do policzków

Mój pierwszy róż do policzków. Od dawna leżał nieużywany w kosmetyczce, więc postanowiłam go wyrzucić. Róż ma ładny kolor, ale słabą pigmentację. Nie sądzę bym kiedyś do niego wróciła,

Revlon, Colorstay, Podkład do cery tłustej

Jeden z lepszych podkładów jakie miałam i jedyny do którego wracam. Ma bardzo dobre krycie, ale nie tworzy przy tym maski. Pod koniec używania niestety zepsuła mi się zakrętka. Aktualnie używam wersji do skóry suchej, która wydaje mi się trochę lżejsza.

Używałyście któregoś z tych produktów? Jak się u Was sprawdziły?
Wcierka Jantar | Ile centymetrów urosły moje włosy?

Wcierka Jantar | Ile centymetrów urosły moje włosy?

Jantar był moją pierwszą wcierką. Mam do niego sentyment i bardzo lubię wracać do tej wcierki. Zawsze podczas jego stosowania widzę efekty, ale nigdy nie wiedziałam ile dokładnie centymetrów urosły moje włosy. Tym razem przed rozpoczęciem kuracji nie zapomniałam o tym by je zmierzyć, więc dzisiaj chcę podzielić się z Wami moimi efektami.

Wcierka Jantar


Od producenta


Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematyczne stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów, zapobiega ich rozdwajaniu i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.
Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Kerastim, Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F, H i D-pantenol.

Skład


Aqua, Propylene Glycol, Amber Extract, Hedera Helix Extract, Lamium Album Extract, Arnica Montana Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Arctium Majus Extract, Pinus Sylvestris Bud Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Nasturtium Officinale Extract, Calendula Tropaeolum Majus Flower Extract. Citrus Medica Limonum Peel Extract, Arginine, Biotin, Zinc Gluconate, Acetyl Tyrosine, Niacinamide, Panax Gingseng Root Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Calcium Panthothenate, Ornithine HCL, Polquaternium-11, Citrulline, PEG-12 Dimethicone, Glucosamice HCL, Panthenol, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Plysorbate 20, PEG-20, Zinc PCA, Acrylates Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Diazolidynyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Moja opinia


Wcierka Jantar znajduje się w szklanej, przeźroczystej butelce o pojemności 100 ml. Niestety nie posiada żadnego aplikatora, a dołączony kroplomierz nie ułatwia aplikacji. Najlepszym sposobem jest przelanie płynu do wygodniejszej buteleczki.

Wcierka pachnie jak kiepskie męskie perfumy. Nie jest to bardzo uciążliwy zapach, ale raczej żadna z nas nie chciałaby, aby jej włosy pachniały w ten sposób. Na szczęście zapach nie utrzymuje się na nich.

Odżywkę stosowałam (prawie) codziennie przez miesiąc, na tyle wystarczyło mi jedno opakowanie wcierki. Po aplikacji nie czułam żadnego dyskomfortu. Zero pieczenia, swędzenia itp. Nie zauważyłam też wpływu odżywki na świeżość moich włosów - nie przedłużyła jej. ale też nie przyspieszyła przetłuszczania się włosów.

Jestem zadowolona z efektów kuracji tą wcierką. Moje włosy w ciągu miesiąca urosły 2 centymetry. Bez żadnych wspomagaczy rosną około 1 centymetr, więc jest na plus. Na mojej głowie pojawiło się też całkiem sporo 'babyhair', które teraz dumnie sterczą tworząc aureolkę. Wcierka zahamowała również wypadanie włosów. W lutym farbowałam moje włosy farbą Syoss Oleo Intense i zauważyłam, że wypadło ich znacznie mniej niż zwykle.

Wcierkę Jantar możecie kupić w aptece, widziałam ją też chyba w Rossmannie i czasami dostępna jest też w Biedronce. Jej cena waha się w zależności od sklepu od kilku do kilkunastu złotych.

Jestem ciekawa jak u Was sprawdziła się ta wcierka :)


Może Cię zainteresować:

Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger