Kallos, Hair Pro-Tox - najlepsza maska wśród Kallosów

Kallos, Hair Pro-Tox - najlepsza maska wśród Kallosów

Maskę Kallos Hair Pro-Tox mam już w użyciu od kilku miesięcy, więc najwyższa pora by podzielić się z Wami opinią na jej temat.

Kallos, Hair Pro-Tox - najlepsza maska wśród Kallosów


Od producenta


Specjalna formuła botoxu do włosów wzbogacona keratyną, kolagenem i kwasem hialuronowym w jedyny w swoim rodzaju sposób wzmacnia słabe, cienkowłókniste, suche i łamiące się włosy. Dzięki zawartości specjalnych składników wyjątkowo szybko odnawia i regeneruje strukturę uszkodzonych włókien włosów, jak również przywraca naturalną elastyczność włosów. Poprzez zastosowanie włosy odzyskają doskonałą strukturę, staną się olśniewająco błyszczące i zdrowe.

Skład


Aqua, Cetearyl Alkohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Cocos Nucifera Oil, Perfum, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Panthenol, Hydrolized Keratyn, Soluble Collagen, Sodium Hyaluronate, Citric Acid, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.


Kallos, Hair Pro-Tox - najlepsza maska wśród Kallosów


Moja opinia


Maska Hair Pro-Tox firmy Kallos znajduje się w dużym i nieporęcznym słoiku. Jego pojemność to aż 1 litr. Na szczęście możemy łatwo wydobyć kosmetyk z opakowania oraz kontrolować jego zużycie.

Konsystencja maski przypomina mi budyń. Jest gęsta oraz nie spływa z włosów. Bardzo łatwo wsmarowuje się ją we włosy. Zapach maski jest całkiem przyjemny i czuć go na włosach jeszcze kilka godzin po jej użyciu.

Mam wrażenie, że im dłużej trzymam na włosach tę maskę, to jej działanie jest lepsze. Zwykle robię to przez około 30 minut i jestem zadowolona z efektu jaki daje na moich włosach. Włosy po jej użyciu są miękkie, gładkie i błyszczące. Wyglądają zdrowiej i są nawilżone. Maska nie obciąża włosów, ale za to fajnie je dociąża nie powodując przy tym oklapnięcia fryzury. Sprawia, że włosy łatwo się rozczesują oraz nie puszą się.

Ze względu na ogromne opakowanie maski używam również zamiast żelu do depilacji. Tutaj też radzi sobie świetnie i bardzo dobrze zmiękcza włoski.

Lubicie maski do włosów firmy Kallos? Która jest Waszą ulubioną? Jak sprawdziła się u Was wersja Hair Pro-Tox?


Podobne posty
1. Planeta Organica, Szampon prowansalski regenerujący
2. Receptury Babuszki Agafii, Drożdżowa maska do włosów
3. Dwa kosmetyki do włosów, które zawsze mam w zapasie
Evree, Max Repair, Regenerujący krem do rąk

Evree, Max Repair, Regenerujący krem do rąk

Marka Evree jest jedną z moich ulubionych marek kosmetycznych dostępnych w drogeriach. Uważam, że ich kosmetyki są bardzo dobrej jakości i zasłużenie zbierają pozytywne recenzje wśród blogerek. Kremu do rąk Max Repair tej firmy używam już od dłuższego czasu i podbił on moje serce.

Evree, Max Repair, Regenerujący krem do rąk

Od producenta


Regeneracyjny krem do rąk do bardzo suchej i podrażnionej skóry. Wyjątkowa receptura dzięki zawartości olejków arganowego i avocado oraz d-panthenolu:
  • zregeneruje i nawilży zniszczony naskórek; 
  • ukoi podrażnione i spierzchnięte dłonie; 
  • przywróci skórze miękkość i elastyczność. 
Krem szybko się wchłania tworząc na powierzchni skóry ochronny film. Nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia lepkości! Przebadany dermatologicznie.

Skład


Aqua (Water), Caprylic/Capric Triglyceride*, Glycerin**, Urea, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil**, Glyceryl Stearate*, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Cera Alba (Beeswax), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter**, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Glycine Soja (Soybean) Oil*, Glycine Soja (Soybean) Sterols, Hexyl Laurate, Sodium Acrylate/Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isehexadecane, Polysorbate 80, Argania Spinosa Kernel (Argan) Oil**, Panthenol, Allantoin, Dimethicone, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Parfum (Fragrance).

* surowiec pochodzenia roślinnego. **surowiec zaaprobowany przez ECOCERT.

Evree, Max Repair, Regenerujący krem do rąk


Moja opinia


Krem do rąk Evree Max Repair znajduje się w tubce stojącej na zakrętce. Opakowanie zamykane jest na zatrzask - jest to najwygodniejsze rozwiązanie w przypadku kremów do rąk. Dodatkowo producent zabezpieczył je przed niepowołanym otwarciem w drogerii przez ciekawskie panie - tego brakuje mi w kosmetykach tego typu innych marek. Opakowanie ma pojemność 100 ml.

Krem ma bardzo ładny i delikatny zapach. Jego konsystencja jest gęsta i kremowa. Do posmarowania całych dłoni nie potrzebujemy dużej ilości produktu, więc krem jest bardzo wydajny. Aplikacja kremu jest przyjemna - łatwo go rozsmarować i szybko się wchłania. Max Repair pozostawia na skórze delikatny, ochronny film, który nie jest uciążliwy.

Kremu do rąk Evree używam codziennie wieczorem przed pójściem spać i jego działanie mogę określić jako bardzo dobre. Skóra na moich dłoniach przez cały rok jest dość problematyczna i nawet latem zmagam się z suchymi skórkami a ten krem bez problemu sobie z nią radzi. Krem od razu po posmarowaniu łagodzi uczucie ściągniętej i swędzącej skóry. Bardzo dobrze i długotrwale ją nawilża. Łagodzi podrażania. Sprawia, że skóra wygląda lepiej, jest miękka oraz bardziej delikatna i elastyczna. 

Evree, Max Repair, Regenerujący krem do rąk

Krem możecie kupić w każdej drogerii a jego cena to około 9 złotych.

Używałyście już kremów do rąk marki Evree? Która wersja jest Waszą ulubioną?


Podobne posty:
Golden Rose, Ice Chic 37

Golden Rose, Ice Chic 37

Przerwa od bloga bardzo dobrze mi zrobiła i dzisiaj wracam do Was z recenzją lakieru do paznokci Golden Rose z serii Ice Chic w kolorze 37. Pokazywałam Wam go kilka dni temu na Instagramie (klik).

Golden Rose, Ice Chic 37

Od producenta 


Seria lakierów z wysokim połyskiem i długotrwałą formułą.

Golden Rose, Ice Chic 37

Moja opinia


Lakier Golden Rose znajduje się w tradycyjnym opakowaniu z pędzelkiem. Seria Ice Chic ma bardzo ładne, kwadratowe opakowania. Pędzelek znajdujący się w środku jest szeroki i sprawia, że paznokcie malują się same :) Dla mnie takie szerokie pędzelki są najwygodniejsze.

Golden Rose, Ice Chic 37

Konsystencja lakieru jest idealna - nie jest gęsta, ale też nie spływa z paznokci. Lakier bardzo szybko wysycha. Do pełnego krycia wystarczy jedna warstwa lakieru. Ja z przyzwyczajenia pomalowałam paznokcie dwa razy.

Golden Rose, Ice Chic 37

Kolor nr 37 to piękna, strażacka czerwień, która zauroczyła mnie już w opakowaniu. Na paznokciach prezentuje się jeszcze lepiej.

Niestety trwałość nie jest mocną stroną tego lakieru. Kiedy na opakowaniu przeczytałam o długotrwałej formule pomyślałam, że na moich paznokciach będzie trzymał się naprawdę długo, zwłaszcza, że nigdy nie miałam z tym większych problemów.  Lakier w nienagannym stanie na moich paznokciach wytrzymał dokładnie 1 dzień. To niezbyt długo, prawda? Mój manicure zepsuł się podczas obierania jajka. Dziurę na kciuku zamalowałam, więc całość nie wyglądała tak źle. Na drugi dzień po malowaniu lakier zaczął ścierać z końcówek paznokci, szczególnie z tych przy prawej ręce (oczywiście wszystkie prace domowe wykonuję w rękawiczkach).

Kolor lakieru jest piękny, więc go nie wyrzucę, ale następnym razem będę pamiętać o tym, by nałożyć top coat, bo bez niego się nie obejdzie.

Golden Rose, Ice Chic 37

Lubicie lakiery do paznokci z Golden Rose? Jak u Was sprawdziła się seria Ice Chic?


Podobne posty:
1. Golden Rose, Rich Colour nr 101
2. Idealna czerwień na paznokciach, czyli Catrice Ultimate, 17 Caught On The Red Carper
3. Balsam do paznokci 2x5
Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger