Bielenda Skin Clinic Professional, Aktywna maska korygująca na noc

Cześć Wszystkim!

Jesień i zima to czas, w którym co roku funduję mojej skórze kurację kwasami. Tym razem mój wybór padł na kwas migdałowy i Aktywną maskę korygującą marki Bielenda. Na jej użycie musiałam poczekać kilka miesięcy, ponieważ kupiłam ją wiosną. Z grudniowego denka wiecie, że wywarła ona na mnie ogromne wrażenie, ale dzisiaj opowiem Wam, co dokładnie zrobiła ona z moją skórą.

Bielenda Skin Clinic Professional, Aktywna maska korygująca na noc

Od producenta


Aktywna maska korygująca do cery z niedoskonałościami profesjonalnie pielęgnuje skórę w nocy.
Zawiera 10% KWAS MIGDAŁOWY + KWAS LAKTOBIONOWY + WITAMINA B3
Redukuje pory i błyszczenie skóry
Rozjaśnienia przebarwienia
Wygładza i dodaje blasku cerze

Więcej przydatnych informacji na temat tego produktu znajdziecie na stronie producenta.

Skład

AQUA (WATER), LACTOBIONIC ACID, MANDELIC ACID, NIACINAMIDE, GLUCONOLACTONE, POLYACRYLATE CROSSPOLYMER-6, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, DISODIUM EDTA, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, PARFUM (FRAGRANCE), LIMONENE, LINALOOL.

Bielenda Skin Clinic Professional, Aktywna maska korygująca na noc

Aktywna maska korygująca na noc marki Bielenda znajduje się w plastikowej tubce o pojemności 50 ml. Całość zapakowana jest dodatkowo w kartonik owinięty folią.

Maska ma postać przeźroczystego żelu. Bardzo szybko się wchłania, ale pozostawia na skórze lepką warstwę. Kilka razy zdarzyło mi się przez to przykleić twarzą do poduszki. Na szczęście jej działanie w pełni rekompensuje tę wadę.

Maskę używałam co drugi dzień, nakładając na twarz bardzo cienką warstwę. Kilka razy zdarzyło mi się przesadzić i rano obudziłam się z zaczerwienioną skórą. Już po kilku użyciach tego produktu zauważyłam, że moja skóra stała się gładsza a pory się zmniejszyły.

Kilka tygodni po rozpoczęciu kuracji na mojej twarzy zagościł wysyp nieprzyjaciół, na szczęście dużo mniejszy od tego, który miałam używając Glyco-A.  Zauważyłam też suche skórki na brodzie. Maska korygująca z Bielendy pomogła mi pozbyć się większości blizn potrądzikowych oraz zahamowała powstawanie nowych niedoskonałości. Moja skóra stała się rozjaśniona i wyraźnie zdrowsza. Zmiana jest na tyle zauważalna, że już kilka osób powiedziało mi, że stan mojej skóry się poprawił. Dla mnie jest to ogromny komplement, bo mimo, ze nie jestem już nastolatką, to ciągle borykam się z trądzikiem.

Z działania maski jestem bardzo zadowolona i jeśli jeszcze ją gdzieś spotkam, to na pewno kupię ją ponownie. Używałam również innych kosmetyków z tej serii Bielendy, ale niestety nie dały aż tak widocznych efektów na mojej skórze.

Ciekawa jestem, czy używałyście produktów z tej serii Bielendy  i jak się u Was sprawdziły :)
Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger