Haul kosmetyczny

Cześć Wszystkim!


Dzisiaj przychodzę do Was z haulem kosmetycznym, w którym prawie wszystkie kosmetyki są dla mnie zupełnymi nowościami.
Zrobiłam zakupy w dwóch sklepach internetowych. W jednym z nich miałam kupić tylko aceton kosmetyczny, ale jak możecie się domyślić, nie do końca mi się to udało i do mojego koszyka wpadły też trzy inne produkty ;) Do tego doszedł jeszcze Inglot, Rossmann, Drogerie Polskie i... Tesco, które bardzo pozytywie mnie zaskoczyło. Zacznijmy jednak od kosmetyków ze sklepów internetowych.



Beautikon.com

To pierwsze moje zamówienie w tym miejscu, ale na pewno nie ostatnie. Sklep zaskoczył mnie szybkością realizacji moich zakupów, bo dotarły one do mnie już następnego dnia. Dostałam też kilka próbek, które bardzo mnie ucieszyły. Oto co ciekawego tam kupiłam:


It's Skin, MangoWhite Peeling Gel

Moje czarne mydło z L'Orient powoli zaczyna się kończyć (w lutym możecie spodziewać się jego recenzji na blogu) i tym razem postanowiłam spróbować czegoś innego. Działanie tego peelingu ma być delikatne, ale skuteczne i powinnyśmy stosować go na suchą skórę. Cena: 49 zł\120 ml

It's Skin, Hyaluronic Acid Moisture Emulsion

Jest to moja pierwsza emulsja do twarzy i szczerze mówiąc jestem podekscytowana faktem, że ją mam. Dzisiaj rano użyłam jej po raz pierwszy, więc niestety nie mogę Wam powiedzieć o niej zbyt wiele. Według producenta ma bardzo dobrze nawilżać skórę. Możemy ją stosować samodzielnie lub razem z kremem do twarzy. Cena: 59 zł\150 ml


Bardzo często robię zakupy w tym sklepie i już kilka razy chwaliłam się nimi na blogu. Zobaczcie na co tym razem się skusiłam. 

Holika Holika, Daily Garden Damyang Bamboo

Jest to pianka do mycia twarzy z ekstraktem z soku liści bambusa. Ma nawilżać, łagodzić podrażnienia oraz działać przeciwzmarszczkowo na naszą skórę. Cena: 29,90 zł/120 ml

To jest krem, który zawsze muszę mieć w zapasie. Wersja nawilżająca czasami znika ze sklepów internetowych i trochę boję się, że kiedyś może go zabraknąć. Na blogu jest już recenzja tego BB (zajrzyjcie koniecznie ;)). Cena: 39 zł/30 ml 



It's Skin, Babyface Petit Highlighter

Jako fanka BB z tej serii nie mogłam nie skusić się na rozświetlacz. Posiadam odcień 02, który ma złote wykończenie. Dołączony jest do niego mały, uroczy puszek, który jest niesamowicie miękki w dotyku. Cena: 39 zł/4 g


NeoNail Remover - Aceton

Mój aceton z Semilaca już prawie się skończył, więc musiałam kupić nową butelkę. Dlatego, że Semilac w Minti Shop dostępny jest tylko w wersji 50 ml skusiłam się na ten z NeoNail. Cema: 24,90 zł/500 ml

Rossmann



Le Petit Marseillais, Regeneracja, Mleczko nawilżające

Mleczko ma w składzie masło shea i aloes, które lubi moja skóra. Na drugim miejscu ma parafinę, która nie przeszkadza mi aż tak bardzo w kosmetykach do pielęgnacji ciała. Cena: 21,99 zł/400 ml

For Your Beauty, Drewniana szczotka do masażu

W tym miesiącu zaczęłam szczotkować ciało na sucho i już widzę pierwsze efekty. Moja szczotka jest wykonana z naturalnej szczeliny i posiada zaokrąglone masujące wypustki ze sztucznego tworzywa. Myślę, że jest idealną szczotką na początek mojej przygody z tą metodą pielęgnacyjną. Cena: 11,99 zł.


Evree, Różany tonik do twarzy

Tonk kupiłam z myślą o stosowaniu go jako mgiełki do twarzy. W pracy mam bardzo suche powietrze i czasami odczuwam z tego powodu pewien dyskomfort, a niestety nie mogę pozwolić sobie na nawilżacz powietrza. Mam nadzieję, że Evree uratuje moją skórę przed nadmiernym wysuszeniem. Cena: 14,99 zł/200 ml

Bielenda, Comfort +, Krem maska dla przesuszonych dłoni

Do zakupu tego kremu zachęciło mnie masło shea w składzie. Lubię Bielędę i jestem ciekawa jak sprawdzi się ich krem do rąk. Cena: 3,99 zł/ 75 ml

Inglot



Cień do powiek FREEDOM SYSTEM AMC SHINE nr 08 (111) i kasetka na dwa cienie

Mój makijaż oka ostatnio ewoluował i składa się tylko z jednego cienia. Do tej pory był to cień o nazwie Scheherazade's Tale z paletki Arabian Nights, ale został przeze mnie już prawie zdenkowany. Cień z Inglota trochę się od niego różni - opalizuje na złoto i nadaje takiej świeżości mojemu spojrzeniu. Cena cienia to 15 zł/3,2 g. Dokupiłam jeszcze do niego kasetkę na dwa cienie, która również kosztowała 15 zł.

Tesco

Ten supermarket bardzo pozytywnie zaskoczył mnie swoim asortymentem jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów.


Organic Shop, Mus do ciała 'Truskawkowy jogurt'

Już sama nazwa tego kosmetyku brzmi zachęcająco. Nie mogę się doczekać, kiedy przebrnę do niego przez moje zapasy mazideł do ciała. Spodziewam się obłędnego zapachu i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Cena: 9,99 zł/250 ml

Organic Shop, Scurb do ciała 'Kenijskie mango'

Wiem, że się powtarzam, bo pokazywałam go Wam już w poście z nowościami z grudnia i początku stycznia (wtedy miałam jeszcze nadzieję, że na tym skończą się moje styczniowe zakupy ;)), ale idealnie wpasował mi się w dzisiejszy post. Niestety 'Kenijskie mango' nadal czeka w kolejce kosmetyków do testowania. Cena: 9,99 zł/250 ml

BingoSpa, Maska do włosów z masłem shea i pięcioma algami

Maski do włosów BingoSpa kusiły mnie od kilku lat, ale nigdy nie trafiłam na żadną stacjonarnie. W 'moim' Tesco dostępne były tylko dwie wersje masek tej firmy. Moje włosy lubią masło shea, więc myślę, że polubią się z tym produktem. Cena: 9,99 zł/500 ml.


Drogerie Polskie


Ziaja, Ulga, Kremowy olejek myjący do twarzy i ciała

Kupiłam go z myślą o pierwszym etapie oczyszczania mojej twarzy. Myślę, że będzie godnym następcą oliwki myjącej tej samej firmy. Na uwagę zasługuje fakt, że nie posiada on w składnie parafiny. Niestety nie pamiętam ceny tego olejku, ale jego pojemność to 200 ml.

Uff... To już wszystkie kosmetyki, które kupiłam w tym miesiącu. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i razem ze mną dotrwaliście do końca tego postu. Dajcie znać w komentarzach, czy któryś z tych kosmetyków Was zainteresował.

Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger