Styczniowy projekt denko

Cześć!


Bez zbędnych wstępów zapraszam Was na styczniowy projekt denko, który w porównaniu do innych moich denek, jest całkiem spory. Zaczynajmy!



Himalaya, Truskawkowy balsam do ust

Nie polubiłam się z nim. Jego działanie było prawie żadne - bardzo słabo nawilżał moje usta. Prawdę mówiąc, nawet nie zużyłam go do końca, bo znalazłam coś lepszego. Recenzja.

Vianek, Emulsja do mycia twarzy

Była niesamowicie delikatna dla mojej skóry, ale mimo to skutecznie ją oczyszczała. Używając jej nie odczuwałam tego nieprzyjemnego ściągnięcia skóry, które czasem pojawia się po umyciu buzi. Emulsja zdecydowanie warta jest zakupu i na pewno kiedyś do niej wrócę. Recenzja.


Holika Holika, Żel aloesowy (Próbka)

Próbka wystarczyła mi na kilka dni i po jej zużyciu mam ochotę ca całe opakowanie. Na pewno wkrótce się na nie skuszę.

Planeta Organica, Serum do twarzy z żeń-szeniem do skóry suchej i wrażliwej

To serum jest niesamowicie wydajne i wystarczyło mi na kilka długich miesięcy. Jego działanie również mi się podobało, więc na pewno wróci kiedyś do mojej kosmetyczki. Recenzja.

Pharmaceris, Żel punktowy na miejscowe zmiany mikrozapalne 2% H₂0₂

To moje drugie opakowanie tego żelu. Mimo że czasem potrzebuje więcej czasu, żeby rozprawić się z niedoskonałościami na mojej twarzy to jestem zadowolona z jego działania.  Kupiłam już nawet kolejne opakowanie.


Kąpiel Agafii, Maska Dziegciowa

To moje drugie opakowanie tej maski. Bardzo dobrze radzi sobie z oczyszczaniem skóry. Nałożona zasycha na twarzy i delikatnie ją ściąga. Całkiem fajnie się zmywa. Szczerze mówiąc nie wiem, czy kupię trzecie opakowanie tej maseczki - jest tyle innych kosmetyków tego typu, które chciałabym wypróbować. Recenzja.



Barwa, Lniany szampon do włosów (Przepraszam za brak zdjęcia)

Nie mam jakichś wielkich wymagań, jeśli chodzi o działanie szamponów do włosów. Najważniejsze dla mnie jest, żeby dobrze oczyszczały i ten to robił. Kupię ponownie.

Receptury Babuszki Agafii, Szampon odżywiający

Podobnie jak ten z Barwa sprawdził się u mnie świetnie. Miał ładny, ziołowy zapach. Na pewno do niego wrócę.

Evree, Balsam do ciała Max Repair

Uwielbiam go! Gdy już nie mogłam nic wycisnąć z opakowania, pocięłam je i mogłam smarować się nim przez kilka następnych dni. Na pewno do niego wrócę. Recenzja.


Sayoss, Color Refresher

Miałam wersję do brązowych włosów i choćbym nie wiem jak długo i dokładnie szukała efektów jego działania nigdy żadnego nie zauważyłam. Za to okropnie barwił skórę. Nie kupię ponownie.


Palmolive, Żel pod prysznic 'Feel Glamorous'

Chyba najładniej pachnący żel tej firmy, jaki miałam. Uwielbiałam go używać :) Kupię ponownie.


Jantar, Kuracja na gorąco z wyciągiem z bursztynu

Ten produkt całkiem fajnie sprawdził się na moich włosach. Odżywił je, nawilżył i sprawił, że były bardziej gładkie. Chętnie kiedyś do niego wrócę.


Znacie coś z moich zdenkowanych produktów?
Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger