Ecocera, Puder bambusowy

Cześć!


Puder jest jednym z tych kosmetyków, bez których nie wyobrażam sobie wykonania mojego codziennego makijażu. Od kilku miesięcy używam pudru bambusowego marki Ecocera, na który skusiłam się po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził, zapraszam na dalszą część postu.


Skład


Bambusa Arundinacea Stern Extract, Magnesium Stearate, Serica Powder, Phenoxyethanol , Parfum, Ethylhexylglycerin.


Puder bambusowy Ecocera znajduje się w odkręcanym plastikowym słoiczku o pojemności 8 g. Niestety nie jest on zbyt solidne wykonany i obawiam się, że mógłby nie przetrwać upadku. Dodatkowo podczas otwierania i zamykania trzeszczy zakrętka. Do pudru dołączona była gąbeczka do aplikacji, ale już dawno wyrzuciłam ją do kosza. Zdecydowanie wolę nakładać go pędzlem.

Puder ma postać białego, dobrze zmielonego pyłku. Podczas nakładania mocno pyli i znajduje się dosłownie wszędzie. Ma dość intensywny zapach, do którego ciągle nie mogę się przyzwyczaić i drażni mnie on podczas stosowania.




Mimo tych wszystkich wad, które opisałam wyżej nie miałam ochoty wyrzucić go po kilku pierwszych użyciach. Puder nie bieli. Sprawia, że skóra na długi czas pozostaje matowa, ale mat jaki daje nie jest płaski. Dobrze stapia się ze skórą i jest niewidoczny. Nie zauważyłam też, żeby zapychał pory, ale mam wrażenie, że czasami odrobinę przesusza moją skórę.

Gdy skończę to opakowanie to raczej już do niego nie wrócę (głównie ze względy na pylenie i intensywny zapach). Mam jeszcze ochotę na puder ryżowy tej firmy i liczę na to, że będzie pod tym względem lepszy.


Używałyście tego pudru? Jak się u Was sprawdził?


Pozdrawiam, Martyna

Copyright © 2016 Inspiracje dnia | Blog kosmetyczny , Blogger